sobota, 3 listopada 2012

Rozdział 17

Szał


     Bartosz prowadził mnie przez skalny, zimny korytarz, na którego końcu znajdoway się drewniane, ciężkie drzwi. Otworzył je mocnym ruchem, przy czym zaskrzypiały i powiedział:
    - Proszę. - od niechcenia wzkazał wejście.
Niepewnym krokiem ruszyłam w pokazaną stronę.
    W pomieszczeniu było równie ciemno jak w korytarzu. Nagle Bartek pojawił się prze drzwiach i zaczął zapalać świece. Jedna była przy wejściu, kolejna przy łóżku w beżowym, ciepłym kolorze, następna przy niewielkim regale z książkami stojącym po lewej stronie pokoju. Na jego półkach ułożone były książki wyglądające na bardzo stare. Jego dolna część była zamknięta za ciemnymi drzwiczkami. Ostatnia świeca umieszczona została po lewej stronie pokoju przy dość dużej misie z wodą. Zauważyłam jeszcze sporą szafkę z dostawionymi dwoma drewnianymi krzesełkami. Na niej umieszczono lampę naftową.
   - I jak? - spytał sarkastycznie anioł.
   - Eeee... - wymruczałam.
   - No dobra. Usiądź gdzieś. Spędziusz tu sporo czasu, jak sądzę.
   - Jak to spędzę tu dużo czasu?
Chłopak opierał się o drewniane drzwi starając się nie wybuchnąć złością. Miał założone ręce na piersi, a glowę uniesioną w kierunku sufitu. Nie spoglądał na niego, jedynie zamknął oczy.
   - Chyba bym cię nie porywał, żeby cię odrazu wypuścić. - zaśmiał się wrednie.
   Chryste... W co ja się wplątałam! Jak to możliwe, że wszystko dzieje się... taak?! Jeszcze przed kilkoma dniami, myślałam, że będę się dobrze bawić na tych warsztatach, a teraz? Teraz siedzę w jakiejś skalnej grocie. Zostałam porwana przez jakiegoś anioła. Nawet nie myślałam o aniołach, jak o istotach, które żyją wśród nas, ludzi! Co chwila na moje kolana spadały kolejne, ciężkie krople.
    - Czego odemnie chcesz?! - krzyczałam przez łzy.
    - A więc... - zaczął. - Jestem aniołem, tego się chyba domyśliłaś. Ale nie takim co mieszka sobie w niebie i zawsze jest uśmiechnięty. – zaśmiał się gorzko Bartosz. - Wyznaczono mnie i zesłano z Niebios, by znaleść ciebie.
    - Ale po co? Dlaczego mnie tu zabrałeś?!
    - Jesteś poprostu... Jak by ci to wyjaśnić, żeby takie głupie dziecko jak ty, pojęło to. - wygarnął mi. - Jesteś fragmentem, potrzebnym do pewnego rytuału.
    - Czemu ja? - pociągnęłam nosem. Bartosz wyjął coś z kieszeni i mocno rzucił tym prosto we mnie. Dostałam w czoło. Zdziwiłam się, że zabolało, ponieważ była to jedynie paczka z chusteczkami. Odrazu wyjęłam jedną.
    - Poprostu tak jest. - westchnął ze złościa. - Ktoś tak ustalił i nie ma to rady. Jasne?!
Pokiwałam lekko głową, jednocześnie dmuchając nos.
    - A! Jeszcze coś! - mówił. - Narazie muszę wyjść, więc zajmij się czymś.
    Po tych słowach zniknął za drzwiami. Usłyszałam trzask zamykającego się zamka. Bartosz zamknął mnie na klucz. Zero szans na usieczkę. Gdy już miałam rzucić się na poduszkę z płaczem, zauważyłam książkę na jednej z półek starego regału, kóra bardzo przyciągnęła mój wzrok. Nosiła tytuł "Ritus Abolescere". Z zaciekawieniem wstałam z łóżka i sięgnęłam po literaturę. Była ona bardzo ciężka, ale wyjątkowo cienka, jak na taką wagę. Gdy usiadłam na łóżku, tak by światło dobrze oświetlało mi książkę, przyjrzałam się okładce. Zobaczyłam na niej coś niewiarygodnego! Byłam na niej ja.

3 komentarze:

  1. Zaczepiste !!!!!!! Naprawdę ciekawe opowiadanie, wciągnęło mnie ;D Z niecierpliwością czekam na NN, obyś dodała ją szybciutko ! Nie zauważyłam błędów, zbyt mnie wciągnęła akcja żeby zwracać na nie uwagę, zresztą zdarzają się każdemu ze mną włącznie ;D
    PS zapraszam do mnie http://the-new-road.blogspot.com oraz o-b-c-a.blogspot.com

    I takie pytanko jak dodać piosenki tak jak ty masz na blogu?
    Pozdrawiam i do napisania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Niestety, narazie czekam na wenę do tego bloga. Lecz zapraszam na tanecznamilosc.blogspot.com tutaj piszę od niedawna.

      Tutaj jest link. Postepuj zgodnie ze wskazówkami na podanej stronie. Po ukończeniu, wyskoczy ci kod, który wpisujesz w gadżet HTML/JavaScrip. Ta opcja jest dostępna w Projekt --> Układ. Życzę powodzenia z dodawaniem.

      http://scmplayer.net/

      Usuń
    2. Dziękuję za wskazówki :)

      Usuń