środa, 29 sierpnia 2012

Rozdział 1

Włączcie sobie do czytania :) Wskazówka: Muzyka musi być w miare cicho.

Wakacje

    "Ach... Nareszcie wakacje!" - pomyślałam wstając z łóżka. To był pierwszy wakacyjny poranek. Byłam bardzo szczęśliwa.
     Ukonczenie gimnazjum ze średnią 5,0 i z zachowaniem "bardzo dobrym" duzo mnie kosztowało... Nauka  w każdy dzień po kilka godzin, w niektóre dni nawet nie pisałam sms z moja przyjaciółką Martą! Niewiele weekendów spędziłam z rodziną lub znajomymi... Ale opłaciło się. Rodzice obiecali mi, że w te wakacje pojedziemy do Włoch, jeśli ukoncze gimnazjum ze srednią 5,0 lub wyżej. Dla niektórych, może wydawać się dziwne, że uczyłam się tak bardzo, tylko po to żeby jechać na wakacje. Ale ja marzyłam o tym wyjeździe kilka lat. A po za tym super jest skończyć gimnazjum z taką średnią!!! ;D
   Włochy, to nie jedyny mój wyjazd. Za 2 dni razem z moim zespołem tanecznym "Adrenalin" jedziemy nad morze, na warsztaty taneczne. Spędzimy 2,5 tyg. w eleganckim hotelu blisko wybrzeża :) . W tym zespole mam kilku dobrych znajomych: Martę, Ole, Sebastiana i Adriana. Wracając do warsztatów... Jeszcze nie wiadomo z kim będziemy je mieć... Haha :D
   Tryskałam energią jak wulkan! Aby się trochę uspokoić poszłam do łazienki i wzięłam szybki, zimny prysznic. Następnie ubrałam się w turkusowe, krótkie spodenki i czarną bluzkę na ramiączka.
   Pospiesznie zbiegłam na dół do kuchni. Mama kroiła chleb i bułki, a tata przygotowywał pomidory z cebulą. Mama jest malarką co wiąże się z pracą w domu oraz tym, że ma sporo czasu dla mnie i dla mojego młodszego brata - Konrada... Tak, niestety mam rodzeństwo.. Ten brzdąc ma 7 lat i jest straaasznie uperdliwy -.- Tata pracuje jako architekt wnętrz.
   - Hej! - zawołałam - Jak tam wakacyjny poranek?
   - Dobrze. Zawołaj brata, my jestesmy zajęci.- mama powiedziła przez ramie.
   Wbiegłam po schodach na 1 piętro. Zastukałam do pokoju brata.
    - Konrad! Cos ty ze sobą zrobił?!! - wykrzyknełam przerażona.
Drzwi otworzył mi jakiś niski gargulec z wielką szopą na głowie, który miał na sobie powyciąganą piżame.
Wściekła kucnęłam i spojrzłam w jego ledwo otworzone oczy:
   - Coś ty robił?
   - Grałem na kompie przez całą noc... - wymruczał w odpowiedzi.
Westchnęłam ciężko... Moze nie zabardzo lubie swojego braciszka, ale czuję się w pewien sposób odpowiedzialna, za to co robi. W koncu jestem jego starszą siostrą.
    - Masz natychmiast ogarnąć się, bo inaczej powiem rodzicom...
Wtedy Konrad otworzył szeroko oczy. Domyślił się, że nie żartuje... Szybko zamkął mi drzwi przed nosem. Potem słuszałam tylko trzaski otwieranych i zamykazych szuflad.
   Śniadanie minęło szybko i w miłej atmosferze.
   Cały dzisiejszy dzień miałam spędzić na pakowaniu się i siedzeniu na kompie? Nieeee, co to to nie. Poszłam do mojego pokoju i  wzięłam komórę. Zadzwoniłam do Marty.
   - Siemka! Wyskoczysz dzisiaj?
   - Hej. Spoko. 20 po 12 ?
   - Może być. Paa.
   - Pa.
   Spojrzałam na zegarek. Była 10.30. Wpadłam na pomysł, żeby przed spotkaniem jeszcze się przejść. Odsunęłam drzwi, prowadzące do garderoby. Załozyłam  czarne koturny i sięgnęłam po niewielką czarną torebkę. Włożyłam do niej telefon, portfel i zeszłam na dół.


______________________________________________________________

I jak wam się podoba pomysł z muzyką? Jeśli jest ok to dajcie znać, bo nie wiem czy jest sens dodawania do postów "nastrojowej muzyki". Oczywiście w każdym rozdziale byłaby inna ;)
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz